Z radością umieszczamy świadectwo Małgorzaty, które jest osobistą historią drogi wiary, ale także zaproszeniem do wstąpienia do naszego Bractwa NMPKKP.
To słowa płynące z serca — o zawierzeniu, wzrastaniu i odkrywaniu, jak Maryja prowadzi do Jezusa w codziennym życiu. Zachęcamy do zatrzymania się nad tym świadectwem i do odważnego odpowiedzenia na to zaproszenie.
Świadectwo
„…Do Bractwa NMPKKP przyszłam z pragnieniem czegoś więcej. Z potrzeby serca, ale też z pewnym niepokojem i pytaniami, które nosiłam w sobie od dawna. Nie szukałam idealnego miejsca — szukałam Boga i pokoju serca.
Z czasem odkryłam, że Bractwo to nie jest „kolejna wspólnota”, ale droga zawierzenia, która bardzo konkretnie dotyka codziennego życia. Uczy zaufania Maryi, oddawania Jej spraw małych i dużych, a przez to prowadzi bliżej Jezusa. W tej drodze odkryłam miłość Boga, ale także potężne Niepokalane Serce Maryi, które stało się moim schronieniem.
Najbardziej poruszyło mnie to, że nie jestem sama. Wiem, że ktoś się za mnie modli, że mogę liczyć na duchowe wsparcie, zwłaszcza wtedy, gdy sama nie mam już siły się modlić. Ta wspólnota daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności.
Z czasem Maryja zaprosiła mnie do większej aktywności w mojej parafii i w mieście. Wiele wydarzeń, których wcześniej — z powodu nieśmiałości i wycofania — zapewne bym się nie podjęła, zaczęło się dokonywać. Zostałam posyłana, by ewangelizować, mówić o zawierzeniu i dzielić się tym, czego sama doświadczyłam. Zaczęłam służyć innym z ogromną radością i troską, odkrywając, że właśnie w służbie rodzi się prawdziwa wolność serca.
Formacja w Bractwie pomaga mi porządkować serce, uczy cierpliwości i wierności — nie tylko w momentach pięknych, ale także w trudnych. Coraz bardziej rozumiem, że wiara to droga, a nie jednorazowa decyzja.
Dlatego z całego serca zachęcam, by wejść z otwartością do tej wspólnoty — by pozwolić, aby Maryja nas prowadziła, uzupełniała nasze braki i formowała nas powoli tam, gdzie niedomagamy.
Dziś mogę powiedzieć jedno: to była dobra decyzja. Bractwo NMPKKP stało się dla mnie miejscem wzrostu, zawierzenia i nadziei. Miejscem, do którego chce się wracać. Małgorzata – członek Bractwa od 2014 roku „